05 maja 2016

Na pełnym morzu... Czyli Marynarzyk Przytulasek



      Kolejny raz starsza córcia postawiła mnie pod ścianą. Zrobiła maślane oczy żebym wykonała coś nietypowego dla maluszka z Krakowa tam właśnie powędruje. Nie mogłam jej odmówić. Postanowiłam zrobić na szydełku coś do przytulenia- kolejne wyzwanie dla takiej robótki. Ciężko jest dobrać coś dla chłopców. Mam nadzieję, że to cudo utuli maluszka do snu. Wykonałam z dwóch rodzajów włóczki  GAZZAL BABY  COTTON (60 % bawełny, 40 % akrylu), YarnArt JEANS  (55 % bawełny, 45% akrylu). Włóczki milusie w dotyku.






4 komentarze:

  1. Śliczny jest ten przytulasek i taki słodki.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest ten przytulasek i taki słodki.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję. Myślę, że przytulasek podoba się małemu właścicielowi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie cudo :)

    OdpowiedzUsuń