30 lipca 2017

Szafirowy misiek z czerwonym szalikiem



Przedstawiam Wam szafirowego miśka otulonego czerwonym szalikiem. Natchnienia twórczego dostałam oglądając inne misie prezentowane na rosyjskiej stronie [link] i zakochałam się w połączeniu włóczki z wełną czesankową. Do wykonania miśka potrzebowałam 100g włóczki samby, trochę wełny czesankowej, wypełniacz do maskotek, sztuczne oczy, 5 krótkich drutów, oraz igłę do filcowania. Zaczęłam robótkę od  wykonania 3/4 głowy używając drutów nr 2. Następnie osobno sfilcowałam na sucho trzy płaskie owale, tak żeby przyłożyć do głowy i kontynuować formowanie pyszczka. Pod spód dałam też trochę wełny tak, żeby wszystko razem ładnie połączyć. Po uformowaniu pyszczka poprzez filcowanie, przyczepiłam oczy i zakończyłam robienie głowy na drutach. Następnie przeszłam do wykonania czterech łapek. Podczas robienia zastanawiałam się jak ja będę filcowała takie małe łapki? Oczywiście wybrnęłam z tego jak zawsze , po swojemu. Po wykonaniu łapek przyszedł czas na zrobienie tułowia z włóczki.  Na sam koniec wrobiłam w tułów górne łapki, przyszyłam głowę i dolne łapy. Dla kontrastu wykonałam czerwony wełniany szalik i otuliłam nim swojego miśka. Jak na pierwszy raz jestem zadowolona z efektu i mam nadzieję, że w najbliższym czasie pokaże Wam inną maskotkę wykonaną tym sposobem.






23 lipca 2017

Trzy małe jeże zajadały owoce świeże


Upały ostatnio niemiłosierne. W poszukiwaniu odrobiny chłodu i cienia wybrałam się na spacer do lasu. Niespodzianie, na leśnej polanie spotkałam takie oto jeżyki trzy.
W mojej kolekcji nie było jeszcze jeży, a w dodatku kolorowych. Pewnego dnia wyciągnęłam z szafy włóczkę sambę i pomyślałam - a może tak jeż? Zaczęłam od jasno- szarego kawalera. Do wykonania potrzebowałam szydełko nr 4,  5 krótkich drutów  nr 1,5 włóczkę sambę i włóczkę Himalaya DOLPHIN BABY. Pierwszy etap to wykonanie na szydełku pyszczka, potem uszy i ręce. Następnie  przystąpiłam do wrabiania uszu, potem na czterech  drutach nabrałam po 20 oczek i dokończyłam główkę. Po zrobieniu głowy przyszyłam oczy i zrobiłam nosek. Tułowie, łapki- tu także posłużyłam się na drutami.. Po wykonaniu 30 rzędów przystąpiłam do wrobienia łapek. Wyszły mi trochę duże ale nie ubolewam na tym. W ostatnim etapie wszystkie elementy połączyłam ze sobą. Jeż gotowy! Tylko zaraz, zaraz... czyż nie brakuję czegoś?  Wyobraźnia podpowiedziała wykonać jabłko z wełny czesankowej. Z tym jabłkiem wygląda naprawdę wyśmienicie. Podobną techniką wykonałam pozostałe jeże, a do nich dodatkowo wiśnie i jeszcze jedno jabłko.






03 lipca 2017

Plastuś



 Plastuś, postać ze wspaniałej książki mojego dzieciństwa autorstwa Marii Kownackiej. Przystępując do robótki w ogóle nie przyszło mi na myśl, żeby przypomnieć sobie wizerunek Plastusia np. przy pomocy książki czy internetu. Powiedzmy, że postanowiłam sprawdzić swoją pamięć, która mnie troszkę zawiodła i po sprawdzeniu okazało się, że mój Plastuś w rzeczywistości jest trochę inny od prawdziwego bohatera. Mimo różnic w wygldzie postanowiłam, że przedstawie wam mojego Plastusia w nowym, nowoczesnym wydaniu. Do wykonania potrzebowałam po 30 g milusiej w dotyku włóczki szarej i zielonej, dwa guziki, nosek oraz troszeczkę czasu na jego wykonanie w okresie letnim.





Dziesięć krasnali


Dawno nie prezentowałam rzeczy, które w ostatnim czasie wyszły spod moich palców. Teraz chcę to zmienić i przedstawiam Wam w pierwszej kolejności przytulanki:  dziesiątka krasnoludków dla maluszka, które zrobiłam w ramach projektu "Przytulanka pachnąca mamą".