Ciepła beżowa czapka z grubej włóczki ( 50% wełna, 50% akryl) wykończona futrzanym rudym pomponem. Na wykonanie takiej czapy poszło 100 g włóczki- będzie ciepło w mroźne dni.
Męski sweter zrobiony z włóczki 30% wełna, 60% akryl, 10% wiskoza. Na wykonanie zużyłam 450 g włóczki .Wzór prosty ponieważ włóczka ma kolorowe supełki( białe, czarne, brązowe). Zrobiony na drutach 3,5 i 4,5 Dostałam do wypróbowania wzór. Oczywiście po przyjściu z pracy musiałam spróbować - oczywiście wyszło.
Kolor wina - komin długości 180 cm, szerokości 45 cm . Wykonany z grubej włóczki ( 30 % wełny, 70% akrylu ) . Na wykonanie potrzebowałam 160 g włóczki.
Miodowy komin długo ści 180 cm, szerokość 46 cm w miłej w dotyku akrylowej grubej włóczki . Na wykonanie takiego komina potrzebowałam 160 g. Dodatkiem jest czarna czaka ( 60 % wełny 40 % akrylu ) wykończona lamówką i pomponem w kolorze miodowym. Zostało mi jeszcze trochę miodowej i czarnej włóczki -chyba zrobię rękawiczki - jakie to zobaczę.
Zrobiłam dodatkowo uchwyty w czapce - praktyczne. Prezent -komin robiony na drutach inaczej (wykonany na dłoniach) z granatowej miłej w dotyku akrylowej włóczki . Przesyłka przyszła- długie oczekiwanie. Komin zrobiony - wielka ulga udało się.
Po raz kolejny zrobiłam czapeczkę i szaliczek z miłej w dotyku włóczki. Niedługo idę w odwiedziny do koleżanki, która ma maluszka oraz miała niedawno urodziny, a z pustymi rękoma nie pójdę. Dla niej też chcę zrobić jakiś prezent -komin robiony na drutach inaczej (wykonany na dłoniach), tylko czekam na przesyłkę z włóczkami. Już tydzień minął i dalej nic nie przyszło, nigdy wcześniej nie było takiego opóźnienia. Mam nadzieję, że w poniedziałek przyjdzie i kominek będzie gotowy na czas.
Udało się! Pomimo choroby zrobiłam parę robótek. Oczywiście został zrobiony zapowiadany wcześniej golfik dla mojej Misi. A jakże! Inaczej być nie mogło :) Zostało trochę włóczki i wyszła dodatkowo czapa z pomponem oraz portfelik. Oprócz dziergania dla małych milusińskich zrobiłam coś dla siebie. Jak to mówią szewc bez butów chodzi he he. Wszystkich innych uszczęśliwiam, a zapomniałam o sobie. Tak wiec trzy kominy robione na dłoniach. Tak, tak na dłoniach. A zabawa, że hoho ;) Szybka i ekspresowa sprawa wam powiem. Trochę tego można zrobić w krótkim czasie. Ja wiem? Około godziny. Zastanawiam się od czego teraz zacząć... Czapka dla mojej Kasi z miękkim futrzanym pomponem czy sweterek dla mojego męża- pomyślę.